Bomberka

Zapomniana przez pierwsze piętnaście lat XXI wieku, od kilku sezonów święci triumfalny powrót. Oto kurtka, którą pokochały miliony ludzi na całym świecie. Bomberka. Nie wszyscy znają jej historię, która sięga aż czasów I wojny światowej i wywodzi się z wojska.

Bomberka to bardzo wygodna kurtka, bez kaptura, zapinana na zamek błyskawiczny. Ma ściągacze na rękawach, na dole oraz często przy kołnierzu. Jej protoplastą była kurtka pilotów, pilotka. Ponieważ na początku XX wieku kabiny pilotów nie były zamykane, musieli oni mieć odpowiednio ciepłe i wygodne ubrania, które nie krępowały im ruchów, a jednocześnie zapewniały komfort termiczny. Do tego dochodziła ochrona przed wiatrem i deszczem. Najpierw ubierano ich w długie skórzane płaszcze. Te, pomimo swojej odporności na zimno i wilgoć, nie sprawdziły się, albowiem ciężko było w nich manewrować w maszynie. Historia odnotowuje pojawienie się pierwszych pilotek już w 1917 roku. Pierwszymi ich właścicielami byli amerykańscy żołnierze sił powietrznych. Niestety, mankamentem skórzanej pilotki był jej ciężar, dlatego podjęto prace projektowwe nad stworzeniem nowego modelu bardziej lekkiego i wytrzymałego. I już dziesięć lat później fabryka Brytyjczyka, Leslie’go Irvin’a rozpoczęła produkcję nowego modelu zwanego bomber jacket, zwanej potocznie bomberką. To okrycie wierzchnie miało podszycie z owczej wełny, a jego praktyczność testowały Brytyjskie Siły Lotnicze. W kolejnych latach udowodniono praktyczność tej kurtki i rozpoczęto prace nad jej udoskonalaniem. I tak z biegiem prac kurtkę pozbawiono kołnierza, a w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku ktoś wpadł na świetny pomysł, by uszyć bomberkę z materiału, z którego szyto spadochrony. Obniżyło to w sposób znaczny ciężar odzienia. Model MA-1 został więc uszyty z nylonu, nie miał kołnierzyka, miał dodatkowo zamykaną na suwak kieszeń na ramieniu. Do tego wszyto pomarańczową podszewkę, co później było odwzorowywane w bomberce.

Praktyczna kurtka szybko trafiła do cywila. Tu weszła w szeregi kilku subkultur, w tym m.in. punków czy skinheadów. Zwłaszcza do tych ostatnich mocno przylgnęła i przez długie lata była kojarzona z tą subkulturą. W końcu pod koniec XX wieku znów pojawiła się w centrum zainteresowania modowych ekspertów. Sławy Hollywood zaczęły pojawiać się w niej na różnych imprezach.

Dzisiaj bomberka wpisuje się w najmodniejsze trendy XXI wieku. Zwłaszcza jej kobiece, kwiatowe oblicze jest chętnie włączane jako element stylizacji. Oczywiście używa się o wiele lepszych materiałów niż nylon, no i nie ma już tej okropnej pomarańczowej podszewki. Kurtka zyskała nowe oblicze, bardziej kobiece. I wygląda na to, że jeszcze nie powiedziała ostatniego modowego słowa.